Gdyby nie Iverson, nie byłoby Tyronn’a Lue

Po małej przerwie wraca na nasze łamy Leszek Rymarczuk, autor bloga “Talking about practice”. Dziś serwuje Wam opowieść o tym, jak w NBA dowiedziano się o istnieniu niejakiego Tyronn’a Lue… Finały NBA. Rok 2001. Philadelphia 76ers gra z Los Angeles Lakers. Mecz numer 1. Dogrywka. Nieco poniżej dwóch minut do końca. Lakers prowadzą trzema punktami. …

czytaj więcejGdyby nie Iverson, nie byłoby Tyronn’a Lue